ZBRODNIA NR 11
ofiary: tysiące zmarłych (głównie dzieci), przeważnie z głodu i chorób
Te dzieci nas zawstydzają…
Papież Innocenty III chwaląc zapał uczestników tzw. krucjaty dziecięcej, chcąc w ten sposób zmobilizować królów do V, oficjalnej krucjaty
Choć tzw. krucjata dziecięca z 1212 roku nie była legitymizowana przez papieża (formalnie nigdy nie uznał tej wyprawy za legalną krucjatę i nie nadał jej uczestnikom odpustów), została zorganizowana w klimacie religijnej histerii, który Kościół sam przez dekady podsycał: przekonania, że Bóg żąda kolejnych wypraw i że cud zastąpi rozsądek. Wiosną 1212 roku we Francji i Niemczech miejscowi księża zaczęli wspierać misję, której podjęli się dwaj charyzmatyczni chłopcy – Étienne z Cloyes i Mikołaj z Kolonii – którzy twierdzili, że Bóg nakazał im wyzwolić Jerozolimę bez użycia broni. Dziesiątki tysięcy dzieci i nastolatków (a także ludzi marginesu, bezrolnych chłopów i parobków – osoby o niskim statusie społecznym, „wiecznych nieletnich” w strukturze feudalnej) porzuciło domy i ruszyło na południe, wierząc, że Morze Śródziemne rozstąpi się przed nimi jak przed Mojżeszem.
Nie rozstąpiło się. Wielu uczestników zmarło po drodze z głodu i wyczerpania. Według jednego z przekazów, część spośród tych, którzy dotarli do portów, padła ofiarą handlarzy niewolników i została sprzedana do Afryki Północnej i na Bliski Wschód. To nie był „romantyczny epizod”, lecz masowa katastrofa wywołana religijną manipulacją i wynikłym z niej zbiorowym złudzeniem.
GŁÓWNY ZWIĄZANY Z TĄ ZBRODNIĄ PRZEDSTAWICIEL KOŚCIOŁA:

Papież Innocenty III
Kościół, który stworzył ideologiczne warunki dla tej “krucjaty”, choć odnosił się do niej z rezerwą (a zdarzało się, że lokalni biskupi odradzali udział w wyprawie), nie próbował jej skutecznie przerwać, a co więcej, jak świadczy cytat na początku tego rozdziału, papież próbował wykorzystać ją propagandowo. Choć "krucjata dziecięca" była oddolnym ruchem ludowym, to któż inny niż on i wszechpotężny wówczas w Europie Kościół mógł ją powstrzymać? Niektóre przekazy mówią o tym, że Innocenty na spotkaniu z grupą uczestników, nakazał jej powrót do domów, ale inne wręcz o tym, że kiedy indziej przyjął na oficjalnej audiencji Mikołaja z Kolonii, przywódcę wyprawy dzieci z Niemiec, tym samym legitymizując jego poczynania.
